Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

Pamiątki z podróży

Pogoda dzisiaj nie nastraja pozytywnie, nie sprzyja też pracom na zewnątrz.
W takie dni, wracamy do chwil, gdzie świeciło słońce, do przedmiotów, które te jasne dni przypominają. Mój wzrok właśnie dzisiaj powędrował do półki, gdzie trzymamy pamiątki z różnych podróży. Każdy z nas zapewne po za olbrzymią ilością zdjęć bardzo często wraca z wakacji z mniejszymi lub większymi pamiątkami.
Nasza rodzina od lat przywozi przedmioty z mosiądzu, które później przypominają nam o danym miejscu. Kochani chcę Wam kilka z nich pokazać.

Jak, nie przywieść zestawu do parzenia herbaty z Turcji?





Egipt to państwo nie tylko faraonów, ale także skarabeuszy.


Być w Tunezji i wrócić bez lampy Aladyna i jego bucika, to grzech okrutny.



Grecja to magiczny kalendarz.


Młynki przyjechały z Teneryfy.


Dziadka do orzechów wypatrzyłam na targu w chorwackim Splicie.




Kochani dziękuję z głębi serducha za odwiedziny, Wszystkim tym, którzy chcieli zostawić komentarz przesyłam moc uścisków.
A, jak jest u Was z tym przywożeniem pamiątek?
aga













czwartek, 24 lipca 2014

Łańcut zamek





Od dwóch dni pogoda nas nie rozpieszcza, cały czas pada:(

 Dlatego zapraszam Was na spacer do cudownego ogrodu, który otacza Zamek w Łańcucie:)





















Wszystkim, którzy nie znają tego miejsca gorąco polecam:)

Dziękuję bardzo za odwiedzinki i komentarze:)

Buziaki:)

piątek, 3 stycznia 2014

Śladami The Beatles


Witam Moje Kochane i Kochani:)

Na początku chcę Wam życzyć wszystkiego co najpiękniejsze w tym Nowym 2014 Roku:)

Bardzo dziękuję za życzenia i pozostawione komentarze:)


Okres świąteczny spędzaliśmy w Liverpoolu, co mnie i moją córę bardzo ucieszyło,  ponieważ jest to miasto naszych ulubieńców, najsłynniejszych i najlepszych muzyków minionego wieku  
- THE BEATLES.

Możecie sobie wyobrazić, jaka była nasza radość i przeżycia, gdy znalazłyśmy się w miejscach, w których Oni tworzyli, grali, spędzali czas. Odwiedziłyśmy Muzeum, Kościół Św. Piotra, w którym grali, jeszcze, jako nastolatkowie, pierwszy sklep z pamiątkami, klub Jacaranda i wiele innych. 

Jednak największe i niezastąpione wrażenie wywarł na nas The Cavern Club, w którym czas, jakby się zatrzymał (Beatlesi, dali tam 274 koncerty). Wchodząc do klubu po krętych czarnych schodach słyszy się ich utwory, które grane są na żywo. Sam lokal pozostał niezmieniony, magiczny, ciągle czuje się w nim ich obecność...































Miłego wieczoru Kochani:)