piątek, 4 października 2013

Bolesławiec, coś co kocham


W ten piątkowy wieczór, coś miłego dla oka...
Ceramika z Bolesławca, jest to coś, co (jak napisałam w tytule) kocham od 20 lat. Zbierałam, zbierałam i nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak tego jest dużo. Ciągle było mi mało i mało, bo przecież wszystko takie piękne. Dopiero, podczas przeprowadzki  okazało się, że nie mam, gdzie tego trzymać 3/4 zbiorów wylądowało w pudłach na strychu. Poniżej to co cieszy moje oko na co dzień ;). Zapraszam Kochane i życzę miłego wypoczynku:)


















2 komentarze:

  1. No proszę:) a ja się kiedyś czegoś podobnego pozbyłam...
    Zegar piękny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście,
Aga

Polecany post

Jak wykorzystać stare przedmioty na tarasie, balkonie?

Pierwsze prace na tarasie po zimie wykonane, roślinki posadzone. Wprawdzie jeszcze małe, ale mają czas na rośnięcie. Dzisiaj pokażę Wam, jak...