piątek, 20 grudnia 2013

Choinka w szydełkach i piórkach, kartka bożonarodzeniowa




Kochani:)
Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za komentarze, wszystkie dają mi wiele radości i otuchy:)
Kocham Was za to, że ze mną jesteście:)

Dzisiaj ostatni post z okazji Świąt Bożego Narodzenia:)
Nasza duża choinka. Duża bo ma 2,5 metra wysokości,  Jej Wysokość zajęła centralne miejsce w naszym małym domku i świeci nam radośnie:)


czwartek, 19 grudnia 2013

Świąteczne dekorowanie



Kochani :)


Wiem, wiem, że Was zamęczam, ale jest to tak piękny świąteczny okres.

Dzisiaj pozostałe dekoracje, które zdobią nasz dom. Są skromne, ponieważ mamy dwie duże choinki, tak więc u małego i w saloniku wypoczynkowym tylko drobne akcenty.


środa, 18 grudnia 2013

Święta tradycyjnie jeden miś TVN


Witam Kochane i Kochani Odwiedzający mojego bloga:)

Wielkie dzięki i dużo całusów za to, że ze mną Jesteście:) Moich Nowych Czytelników pozdrawiam serdecznie:)

W naszym domu ze Świętami wiąże się jeszcze jedna stosunkowo krótka, bo licząca tylko pięć lat tradycja. W tym okresie przybywa do nas jeden nowy domownik. Jest nim Miś z Fundacji TVN " Nie jesteś sam". I tak mieszkają już z nami:
Różyczka
Julia
Czesio
Wincenty
W tym roku do grona ulubieńców dołączyła
Fela.

Bardzo często kupujemy więcej maskotek są one pięknym prezentem, widoczne na zdjęciach: 
Wiktoria 
Antek
powędrują do dzieci z naszej rodziny.
A jak u Was?


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Kominek i świeczniki w świątecznej szacie


Witam Moje Kochane:)

Dziękuję Wam Wszystkim za piękne komentarze i przede wszystkim odwiedziny:)

Jak się rozpisałam, to się rozpisałam, ale co zrobić kiedy tyle chcę Wam pokazać:)

Zastanawiałam się nad ozdobą mojego kominka, powiem szczerze, że przeglądałam Wasze podpowiedzi, szukałam inspiracji w necie, bardzo dużo z nich podobało mi się, jednak nie pasowały do mojego wnętrza. 

Dlatego postanowiłam zostawić ozdoby z poprzedniego roku, dodałam tylko tiul i pióra.
Przy okazji ubrałam świeczki w świąteczne szaty.


niedziela, 15 grudnia 2013

Biała choinka

Witam Wszystkich Bardzo Serdecznie:)

Dziękuję za tak liczne komentarze:)

U nas w domu już Święta - choinki ubrane, dekorowanie domu prawie skończone, jeszcze tylko kilka szczegółów, drobiazgów. Dzisiaj pokażę choineczkę, która króluje w pokoju córy.

W tym roku wyjeżdżamy w okresie świątecznym na cały tydzień, dlatego postanowiłam ubrać choinki wcześniej, aby się nimi nacieszyć.


piątek, 13 grudnia 2013

Gwiazdki, bombki czyli szydełkowa choinka


Witam Moi  Kochani:)

Dziękuję Wam za odwiedziny i zostawione komentarze:)
Wszystkie są dla mnie wielką radością, buziaki dla Was:)

Dzisiaj ukończyłam robienie szydełkowych gwiazdek, które ozdobią choinkę. Wyciągnęłam ze strychu bombki, które zrobiłam w ubiegłym roku. Mam nadzieję, że choinka będzie prezentowała się w nich elegancko, ale przytulnie.


czwartek, 12 grudnia 2013

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Koronkowy manekin

Witam Kochane:)

Bardzo dziękuję Wam za liczne komentarze  i oczywiście witam Wszystkich nowych Obserwatorów:)

Dzisiaj, jak w tytule "Koronkowy Manekin".

Znajoma poprosiła mnie o wykonanie dla niej manekina ozdobnego, wiedziała tylko, że chce by miał gorset i przyniosła mi trochę koronki, która leżała u niej w domu.

Zastanawiałam się, jak ma wyglądać, ponieważ nie byłam u niej, to zaczęłam podpytywać, gdzie będzie stał, jak jest wykończone wnętrze. W końcu po kilku dniach rozmyślań pojawił się pomysł. 
Zrobiłam próbne przymiarki, wysłałam zdjęcia i po zatwierdzeniu przez przyszłą właścicielkę, przystąpiłam do pracy.

A oto efekt końcowy:


czwartek, 5 grudnia 2013

A Mikołaj, tuż, tuż.....


Kochani Moi:)

Dziękuję Wszystkim za tak liczne komentarze sprawiają mi radość i motywują do dalszej pracy:)
U mnie Mikołaj już czeka z worem prezentów, a jak u Was?


środa, 4 grudnia 2013

Pamiątkowe zdjęcie - Niki

Witam Moje Kochane:)

Bardzo, ale to bardzo dziękuje za to, że mnie odwiedzacie, a także za coraz liczniejsze komentarze:)
Dla Was Wszystkich gorące buziaki :)

Mój kącik wypoczynkowy między kuchnią, a jadalnią wykończony. Mianowicie, chodziło o pustą ścianę nad sofką. Nie mogłam znaleźć odpowiedniego obrazu, zdjęcia, który by mi na niej pasował.
Ostatnio oglądałam zdjęcia i wpadła mi w ręce fotka mojej córy, którą przywiozła z Mistrzostw Świata, gdy zdobyły złoto.Fotka została zrobiona podczas tańca. Oryginalna ma wymiary 15x20 cm. 
Wygrzebałam starą ramę dębową (robioną jeszcze przez Dziadka mojego M), którą pomalowałam na biało. Focia została ze skanowana w dużej rozdzielczości, następnie zaniosłam ją do wydruku do drukarni. Szybę wyciął szklarz. Pozostało wyciąć passe partout  (duży brystol w odcieniu szarości i mata korkowa)  i można było przystąpić do składania w całość. Tył został wzmocniony grubą tekturą.
Musze przyznać, że bardzo się cieszę, ponieważ udało się "połączyć" pokolenia - rama robiona przez Pradziadka i Prawnuczka - bohaterka wnętrza ramy.


niedziela, 1 grudnia 2013

Galareta z indyka

Hejka Moje Kochane:)

Bardzo dziękuję za odwiedziny, a także za pozostawione komentarze :)
Witam Wszystkich nowych Odwiedzających, mam nadzieję, że zechcecie ze mną zostać na dłużej.

Dwa, trzy razy do roku w naszej kuchni gości galareta. Gotujemy ją ze skrzydeł indyka, ponieważ ma delikatniejszy smak i mniej tłuszczu, niż tradycyjna z nóżek wieprzowych.

Składniki:

3-4 skrzydła z indyka
3-4 marchewki
3-4 pietruszki
1 seler
1-2 liście kapusty
5-6 liści laurowych
1 łyżeczka ziela angielskiego
1 główka czosnku
1-2 żelatyny
sól
pieprz
natka pietruszki
6 gotowanych jajek
1 puszka zielonego groszku

Wykonanie:

Skrzydła indyka gotujemy na małym ogniu przez 3-4 godziny, następnie dodajemy marchewkę, pietruszkę, selera, liście kapusty, ziele angielskie, liście laurowe i dalej gotujemy, aż warzywa zmiękną. Wyjmujemy mięso, warzywa, a do wywaru dodajemy sól, pieprz, czosnek i żelatynę.
Do pojemniczków wkładamy zieloną natkę pietruszki, plasterek jajka, kilka groszków zielonych, marchewkę, i cieniutko pokrojone mięsko. Wszystko zalewamy wywarem.
Galaretka wychodzi pyszna!
Zapraszam do wypróbowania:)
Miłego rodzinnego wieczoru Wam Wszystkim Życzę:)


poniedziałek, 25 listopada 2013

Komin w kolorze burgund


Hejka Moje Kochane Czytelniczki :)


Zrobiło się zimno, u niektórych z Was już nawet śnieg za oknem zawitał. U mnie szaro, buro i deszczowo. Czas przygotować zimowe dodatki do ciepłych płaszczy i kurtek. Dzisiejsze popołudnie spędziłam na robieniu komina na drutach oczywiście dla mojej córeczki. 


niedziela, 24 listopada 2013

Niki i pokaz Paprocki&Brzozowski

Witam Moje Kochane:)
Dziękuję za cudowne komentarze i odwiedziny. Witam nowych Obserwatorów :)
Ostatnie dni w naszym domu minęły pod hasłem " Pokaz najnowszej kolekcji duetu Paprocki&Brzozowski".
Zaczęło się od tego, że moja córa Niki wygrała zaproszenie na pokaz.  Mianowicie projektanci ogłosili konkurs na przerobienie graficzne zdjęcia z ich plakatem. 

Zdjęcie wyglądało tak:

niedziela, 17 listopada 2013

Biała łazienka


Witam Wszystkich :)

Dziękuję za to, że mnie Odwiedzacie i zostawiacie ślad w postaci komentarzy, bardzo, ale to bardzo mnie to cieszy. W ten niedzielny poranek chcę Wam pokazać przemianę "podręcznej łazienki" - tak ją nazywam. Ci z Was, którzy są ze mną dłużej na pewno pamiętają szafeczkę z ogrodu. W końcu doczekała się liftingu i stoi na swoim miejscu. 

Zapraszam Kochani do oglądania :)

piątek, 15 listopada 2013

Rola detalu architektonicznego we wnętrzu


Hejka Kochane :)

Detale architektoniczne: drzwi, oprawa okien, listwy, listewki, kolor ścian, wykończenie schodów itp. Wszystko to wpływa na nasze wnętrze w większej mierze niż meble, dodatki. Tak naprawdę od nich właśnie zależy dusza naszego pomieszczenia oraz jego styl. Posłużę się przykładem z własnego domu. Chcę Wam pokazać, jak duże znaczenie dla wnętrza ma kolor drzwi i listew przypodłogowych oraz rodzaj balustrady na schodach.
Poniżej ta sama przestrzeń, a jakże inna w odbiorze.

środa, 13 listopada 2013

Garderoba - wersja mini

Witam Moje Kochane :)

Jako mała dziewczynka marzyłam o garderobie - Wiecie, takiej jak w filmach, do której można wejść, usiąść i pomyśleć "Co na siebie dzisiaj włożę?". Lata mijały i mijały, a moje marzenie nadal się nie zmieniło. Dwa lata temu udało się zrealizować namiastkę, to znaczy mam garderobę mini.
 Mogę do niej wejść, jednak nie wystarczyło miejsca na siedzisko. 

Wersja, którą mam teraz i tak mnie cieszy. A jak jest u Was, wolicie garderoby, czy obszerne szafy?

Witam nowych Obserwatorów, a Wszystkim czytającym dziękuję. Każdy pozostawiony ślad w postaci komentarza sprawia mi ogromną radość i przynosi wiele konstruktywnych informacji.

Uściski :)


piątek, 8 listopada 2013

Było sobie krzesło

Witam moje Kochane:)

Miałam pracowity dzień, ale udany. Do południa udało się zmienić zawartość ramek, które wiszą w sypialni,  na zdjęcia dzieciaczków (ale o tym jak pokażę sypialnię). A wieczorem - wizyta w Castoramie i zakup nowego urządzenia do tapicerowania  (stary odmówił posłuszeństwa, widocznie nie podobała się mu praca u mnie). No i zaczęło się. Krzesło stało już od dwóch miesięcy, przygotowane do tapicerowania. 
Pierwotnie było brązowe, obite zniszczoną skórą i takie sobie. Miałam zdjęcia, ale oczywiście, jak to mówi moja Córa - "Agunia....i nie ma zdjęć". Jeszcze brakuje wykończenia - gwoździe tapicerskie.
 Jednak muszę Wam pokazać to krzesło teraz...


wtorek, 5 listopada 2013

Łazienka - pokój kąpielowy


Hejka moje Kochane :)

Ciąg dalszy cyklu, jak wygląda mój dom. Dzisiaj przyszedł czas na łazienkę. Króluje w niej biel  i burgund. 

Jest to jedyne pomieszczenie w domu, w którym nie ma zieleni, szarości i ciemnych brązów. 
Wybierając ten kolor nie wiem czym się sugerowałam, może potrzebą totalnej odmiany?

Wcześniej łazienka była ciemno grafitowa, chociaż podobał mi się ten kolor, to działał na wszystkich domowników przygnębiająco. Może dlatego, że łazienka jest dosyć ciemna. W chwili obecnej coraz częściej mam myśli, aby pomalować ściany na biało. A Wy jak myślicie, biel w mojej łazience, to lepszy kolor, niż obecny?


poniedziałek, 4 listopada 2013

Mały przedpokój, u mnie taki jest


Witam Kochani :)

Dzisiaj, jak w tytule - mały przedpokój. Prawie wszyscy wiemy, jakie to wyzwanie dla osoby urządzającej. Musi być ładnie, ale i praktycznie. Czasami przy bardzo małej powierzchni, jest to nie lada wyczynem. 

U mnie przedpokój ma powierzchnię niecałych 2 metrów kwadratowych, na jednej ze ścian została wbudowana szafa  na podręczne ubrania i buty. Na dwóch pozostałych ścianach są drzwi, na czwartej ścianie został zamontowany kaloryfer. Dodatkowym utrudnieniem są oczywiście takie urządzenia, 
jak licznik (został ukryty w szafie), puszki od alarmu, domofon i włączniki świateł, niestety tego wszystkiego nie dało się już ukryć.

A może Wy macie, jakieś pomysły?













niedziela, 3 listopada 2013

Chlebek pełnoziarnisty - wypiek własny



Hejka moje Kochane :)
Dziękuję za odwiedziny, witam nowych Obserwatorów!!!

Niedzielny poranek za oknem bury i ponury, niestety listopad daje o sobie znać. A w domku?
Zapach świeżo upieczonego chleba. Chlebek sama piekę od ponad roku, nie kupujemy gotowego.
Początkowo piekłam w piekarniku, ale postanowiliśmy całą rodzinką zakupić maszynkę do wypieku chleba  i był to  strzał w dziesiątkę. Urządzenie ma kilka programów, ja korzystam z najkrótszego, 
a chlebek wychodzi pyszny.

Przepis bardzo prosty:
- mąka pełnoziarnista - 500 dkg
- woda - 360 ml
- 1 łyżeczka soli
- drożdże - 1/4 opakowania lub 1 paczka suchych drożdży

Dodatki:
2-3 łyżki siemienia lnianego
2-3 łyżki słonecznika
Czasami dodaję 2-3 łyżki otrębów owsianych (trzeba je wcześniej namoczyć).


piątek, 1 listopada 2013

1 listopad - dniem pamięci i wspomnień........


Witam Kochani:):):)


1 listopad - dzień wspomnień, zadumy..... Dzień, w którym nieraz ten jedyny raz w roku sięgamy pamięcią do czasów, gdy byli z nami nasi bliscy, którzy odeszli.......

Dzień, w którym wracają wspomnienia, czasami bolesne, czasami i tak powinno być najczęściej, wspomnienia tych pięknych chwil. Moi mili, ja co roku z tej okazji przygotowuję samodzielnie stroiki. Tak jest i teraz. Zapraszam.


wtorek, 29 października 2013

Chryzantemy - piękna ozdoba domu



Witam Kochane:):)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, pozdrawiam nowych Obserwatorów:):)

Bardzo się cieszę, że jesteście ze mną:):)

Listopad zbliża się wielkim krokami, już tylko dwa dni i przyjdzie. Dla większości z nas jest to najmniej lubiany miesiąc w roku. Bo niby szary, ponury, już nie jesień, a jeszcze nie zima. 
Dlatego ja co roku, aby upiększyć dom kupuję chryzantemy. Uważam, że są to cudowne kwiaty pełne urody, wdzięku i kolorów. Jednak są niedoceniane, jako wystrój wnętrza. Może dlatego, że w Polsce kojarzą się jednoznacznie z dniem 1 listopada. 

A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?


niedziela, 27 października 2013

Kolory jesieni

Hejka Kochane:):)


Mam nadzieję, że dzisiejsza niedziela dla Wszystkich Was była słoneczna i udana. Ja spędziłam ją  na błogim leniuchowaniu w domu i ogrodzie. Troszeczkę szydełkowałam, ale efekty mojej pracy za jakiś czas. Postanowiłam uwiecznić ostatnie kolory tej jesieni w zakątku mojego ogródka. 

Dodam jeszcze, że orzechy na zdjęciach te mniejsze są normalnej wielkości, natomiast te większe to kolosy (wielkość piłki do tenisa ziemnego). Pochodzą z orzecha, który samotnie rósł w polach.

Miłego wieczoru życzę:):)


czwartek, 24 października 2013

Angielska porcelana ze Staffordshire



Witam nowych Obserwatorów, a Wszystkim dziękuję za wizyty i komentarze:):) 
Moja buźka śle Wam wielkie uśmiechy:):)

Jak już pewnie zauważyłyście, jedną z moich pasji jest zbieractwo.... Bardzo często zaglądam na Allegro do działu - Antyki, a może wypatrzę coś ciekawego.  Tak było i tym razem.  Zobaczyłam przepiękny kompletny serwis obiadowy na 12 osób, a na drugiej aukcji do kompletu serwis kawowy na 10 osób. 
Serwisy są angielskiej firmy W.H. Grindley ze Staffordshire. Motywem przewodnim tej serii są wiejskie zajazdy. Udało mi się wylicytować serwis obiadowy, z kawowym niestety przegrałam. 
Powiedziałam sobie trudno, widocznie nie miał być mój. Minęło kilka tygodni, cieszyłam się moim nowym zakupem,  a tu dostałam na maila wiadomość, czy nadal jestem zainteresowana serwisem kawowym? 
Okazało się, że osoba, która wylicytowała serwis chce go odsprzedać. Oczywiście zakupiłam ten serwis. Jednak miał być mój. 
Cuda naprawdę na tym świecie się zdarzają.....


środa, 23 października 2013

Wszystkie drzwi są do zdobycia

Witam Kochani:):)

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze i za to, że czytacie to co tworzę.

Dzisiejszy post miał być zupełnie w innej tematyce. Jednak nie mogłam się powstrzymać, gdy spojrzałam na zdjęcie, które ozdabia jedną ze ścian w naszym domu......



sobota, 19 października 2013

Picasso "Kwiaty i ręce" źródłem inspiracji mojej pracy


Witam Kochane:):)

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i witam serdecznie nowych Obserwatorów. 

Moja córka przez dobrych parę pat tańczyła w formacji tanecznej KORNELE. Dziewczyny często wyjeżdżały na różne turnieje taneczne w Polsce i za granicę. Przywoziła różne medale, a to za mistrzostwo Polski, a to mistrzostwo Świata, Wice mistrzostwo, Brąz.... Nazbierało się tego troszkę. 
Medale leżały sobie w koszyczku wiklinowym i od czasu do czasu Olinek do nich zaglądał. Nie wiedziałyśmy, jak je wyeksponować, aż do wczoraj, kiedy mnie olśniło. Praca została zrobiona.

Zapraszam Kochane, oglądajcie i komentujcie. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!!!


piątek, 18 października 2013

Minimalistyczny biały pokój nastolatki po metamorfozie


Hejka moje Miłe:)

W ostatnim tygodniu remontowaliśmy pokój mojej nastolatki. Jej plany co do wyglądu pokoju były co chwilę inne, jak to bywa w tym wieku. Ostatecznie zdecydowała się na biel. Postawiła na minimalizm w dodatkach. Przyznam szczerze, że miałam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo lubię białe ściany, z drugiej obawiałam się, że meble zgubią się na tle bieli ścian. 
Przed chwilą skończyliśmy, proszę Was o opinie i sugestie.

Jeżeli chodzi o narzutę na łóżko, to w planach jest wymiana (tylko córka musi się w końcu zdecydować, jaką mamusia ma uszyć).


środa, 16 października 2013

Robótki na szydełku

Kochane Dziewczyny:):)

Bardzo dziękuję za odwiedziny i coraz częstsze komentarze, bardzo mnie to cieszy.
Jako, że zima się zbliża małymi krokami, a wieczory coraz dłuższe i dłuższe. Trzeba je jakoś spożytkować. I w tym okresie zabieram się za szydełkowanie. Są to takie robótki samouka. Nie mniej jednak pokażę kilka, których akurat robiłam zdjęcia. 
Wszystkim słonecznego dnia życzę i dużo uśmiechów:)
aga


poniedziałek, 14 października 2013

Paryż - bazarek staroci obok wieży Eiffla

Witam Kochane:):)

Wczoraj dostałam od siostry kilka zdjęć i krótką informację: "Aguś dzisiaj pod wieżą Eiffla był super market  - powiedziałabym - magiczny, spodobałby ci się. Zrobiłam parę zdjęć." I faktycznie, jak zobaczyłam te zdjęcia, przeniosłam się od razu w ten magiczny świat. Dlatego nie mogłam się oprzeć, aby i Was nie zabrać w tę podróż. Niestety zdjęć mam tylko kilka.
Zapraszam i życzę jutro miłego, słonecznego dnia.
aga


sobota, 12 października 2013

Wiejskie śniadanie - proziaki podkarpackie


Moje Kochane:)

Przy sobocie u mnie wiejskie śniadanko, czyli proziaki podkarpackie z twarogiem.

Jest to danie bardzo proste, a jednak ma coś w sobie. Może wspomnienie z dzieciństwa?

Proziaki, czyli placki, nazwa ich pochodzi od składnika, który się dodaje, jest nim proza inaczej soda spożywcza. Dawniej smażono je bezpośrednio na rozgrzanej płycie kuchni węglowej. Ja ponieważ takiej nie posiadam smażę na patelni teflonowej, bez dodatku tłuszczu i też wychodzą pyszne. Znakomicie smakują z serkiem twarożkiem.

Składniki:
0,5 kg mąki pszennej (daję pszenną pełnoziarnistą)
0,5 l maślanki (około)
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka soli
2 jajka

Ciasto rozrabiam na stolnicy, ma być zwarte, ale nie twarde. Dodaję powoli maślankę, jej ilość zależy od rodzaju mąki. Następnie rozwałkowuję ciasto na grubość ok. 0,5 cm. Kroję w kwadraty. Smażę na rozgrzanej patelni z dwóch stron.

Serek:
1 kostka twarogu chudego
1 mały jogurt naturalny
1 mała łyżka majonezu
1 cebula
szczypta soli
2 łyżki natki pietruszki


Życzę smacznego!!!


czwartek, 10 października 2013

Torebki handmade ze sznurka bawełnianego



Witam Kochane:)

Dzisiaj temat, który chyba wszystkie kochamy, mianowicie torebki. Te, które chcę Wam pokazać, to prawdziwe perełki. Wszystkie są wykonane ręcznie według indywidualnego projektu. Dlatego dla mnie mają prawdziwą duszę, a nam kobietom przecież o to chodzi. Podczas mojego ostatniego pobytu we Włoszech  poznałam bardzo utalentowaną początkującą włoską projektantkę torebek - Dorianę Incitti.

Doriana projektuje, wykonuje i uczy sztuki wykonywania takich cacuszek. Torebeczki mnie urzekły.
Kochane oglądajcie i piszcie, czy Wam się również podobają.


wtorek, 8 października 2013

Odratowana z zapomnienia - sofa, ławeczka vintage


Witam moje Drogie Czytelniczki!!!

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze są dla mnie wielką radością i motywacją.

Tym razem o sofce, która trafiła do mnie od znajomego. Sofka prawdopodobnie zdobiła kiedyś wnętrza pałacu Tyszkiewiczów w Weryni. Była w bardzo złym stanie. Brakowało siedziska, górna część oparcia cała odrapana i pościerana. Sofka była obita skórą. Niestety obicia nie udało się uratować. Jak zwykle wzięliśmy się do pracy. Czyszczenie drewna, malowanie. Dorobiliśmy brakujące siedzisko i na końcu oczywiście ławeczka dostała nowe ubranko w postaci obicia z szarego lnu. Nie zabrakło również elementu upiększającego  - lamówki. Sofka stoi teraz między kuchnią, a jadalnią. Jest ulubionym miejscem do wypicia kawy moim i mojej córki.
Miłego oglądania:)



niedziela, 6 października 2013

Dwór w Jurowcach k/Sanoka



Witam Kochane:)
Dzisiaj nietypowo, opowiem Wam o niszczejącym dworze, który stoi w okolicach Sanoka. 
Jestem nim zauroczona od kilkunastu lat. Przynajmniej raz do roku jeździmy z rodzinką, aby go znowu zobaczyć,  pozaglądać do środka przez wybite szyby, "pooddychać jego powietrzem".... 
Pomarzyć, że jest nasz... Dla mnie i dla mojej rodzinki cudowne miejsce. Dwór należał do rodziny Słoneckich, pochodzi z XIXw, Początkowo był drewniany, na początku XX wieku został przebudowany. Obecnie jest to budynek murowany. Po wojnie mieściła się w nim poczta. 
Od kilkunastu lat stoi pusty. Akurat dzisiaj był ten "dzień raz do roku", zrobiliśmy kilka fotek. 
Miłej podróży w czasie....


piątek, 4 października 2013

Bolesławiec, coś co kocham


W ten piątkowy wieczór, coś miłego dla oka...
Ceramika z Bolesławca, jest to coś, co (jak napisałam w tytule) kocham od 20 lat. Zbierałam, zbierałam i nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak tego jest dużo. Ciągle było mi mało i mało, bo przecież wszystko takie piękne. Dopiero, podczas przeprowadzki  okazało się, że nie mam, gdzie tego trzymać 3/4 zbiorów wylądowało w pudłach na strychu. Poniżej to co cieszy moje oko na co dzień ;). Zapraszam Kochane i życzę miłego wypoczynku:)


czwartek, 3 października 2013

Odnowiony kredens



Z mebelkiem tym wiąże się długoletnia historia  za nim do nas trafił. 
Był to mebel rodzinny ojczyma mojego M. Szesnaście lat temu ja i mój M, pojechaliśmy z wizytą na drugi koniec Polski do jego "przyszywanej" ciotki. Ciotka mieszkała w starym drewnianym domu rodzinnym. Dom zauroczył mnie już na zewnątrz,  po wejściu do saloniku od razu zauważyłam kredens. Moja pierwsza myśl - "Jak bym chciała mieć taki kredens u siebie."  Minęło kilkanaście lat i jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam TEN kredens w domu mojej teściowej, która znając moje zamiłowanie do "staroci",  jak ona to mówi, postanowiła oddać go w moje ręce. I w taki to sposób po 16 latach mebel, który wzbudził mój zachwyt od pierwszego wejrzenia trafił pod mój dach. Niestety okazało się, że czas nie obszedł się z nim łaskawie,  brakowało tylnych nóżek, bok mebla był cały pęknięty. Blat miał pęknięcie na całej długości. Wewnątrz brakowało półek. 
Jednak M wykazał się zdolnościami stolarskimi (chyba po dziadku, który był stolarzem) i dorobił nóżki, wewnątrz wstawił drewniane półki. Mebelek został sklejony, zaszpachlowany specjalną pastą do drewna, wyczyszczony i pomalowany.  Bardzo podobał nam się kolor kredensu przed malowaniem na biało, ale niestety ingerencji naprawczych było tak dużo, że nie można było go tak zostawić. Po za tym teraz pasuje do innych mebli w naszym domu.
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam:)
aga



wtorek, 1 października 2013

Pierwsze dziecięce sympatie mojego synka




To za ciosem...... 
Mój mały Olinek i jego sympatia Emilka:)


Moje pociechy - Niki i Olinek




Dla odmiany...:):)

Przedstawiam moje dzieciaczki.

Niki 16 lat i Olinek 3 latka.


Rzym - bazar na Trastevere



Witajcie Kochani:)

Zabiorę Was w krótką podróż do miejsca w Rzymie,  które każdy powinien odwiedzić będąc w tym Wiecznym Mieście,  mianowicie na bazar przy, a właściwie na ulicy Trastevere.
Jest to największy bazar w Rzymie.  Organizowany regularnie w każdą niedzielę. 
Nie ma specjalnego placu, czy miejsca, stragany i stoiska są rozkładane bezpośrednio na ulicy, która w tych godzinach jest wyłączona z ruchu dla samochodów. Bazar ciągnie się około 1km, dwoma alejami. Na stoiskach można kupić dosłownie wszystko od tandetnej chińszczyzny, po cudowne antyczne bibeloty, meble, stare książki. Atmosfera jest cudowna.
Jak to na takim bazarze bywa nie brakuje również "magików" i różnych barwnych postaci, które przyciągają uwagę wyglądem, bądź sztuczkami, czy też muzyką. Spacerując oczywiście można spróbować specjałów włoskich rolników - sery, szynki, różnego rodzaju pasty z pomidorów i papryki.
Gorąco polecam:))


niedziela, 29 września 2013

Wyprzedaż garażowa


Moje miłe,
w Rzeszowie w końcu ruszyło coś w tym temacie, jeden z wielu Klubów wpadł na pomysł, aby organizować akcje tzw. garażówki u siebie w niedzielę. Po raz pierwszy była taka akcja kilka miesięcy temu,  jednak ze względu na słabą reklamę sprzedających było więcej, jak kupujących. 
Nie mniej jednak atmosfera wspaniała. Byłam widziałam (jako sprzedająca). Akcja mało udana...... 
Jednak miałam nadzieję, że ponowią próbę i tak się stało. W tą niedzielę odbyła się ponownie. 
Tym razem było dużo, dużo więcej potencjalnych kupujących i o to chodzi. Ciekawostką jest to, 
że po wcześniejszej rezerwacji sprzedający mogą wystawiać się za przysłowiowy poczęstunek. 
Chcesz się wystawić, zrób coś dobrego i do roboty.
Zrobiłam kilka fotek...


Rogaliki drożdżowe z dżemem



Zapraszam na kawkę, a do kawki musi być coś słodkiego, dzisiaj podaję rogaliki drożdżowe z dżemem ze śliwek węgierek.


Polecany post

Jak wykorzystać stare przedmioty na tarasie, balkonie?

Pierwsze prace na tarasie po zimie wykonane, roślinki posadzone. Wprawdzie jeszcze małe, ale mają czas na rośnięcie. Dzisiaj pokażę Wam, jak...